Alfabet Wilkonia. Zebrał i opatrzył ilustracjami Janusz Górski

czy­sty warsz­tat | 2021

Jó­zef Wil­koń wspo­mi­na przy­ja­ciół i zna­jo­mych, któ­rzy w la­tach 50. i 60. XX wie­ku, czy­li w okre­sie świet­no­ści pol­skiej sztu­ki książ­ki i pla­ka­tu, pra­co­wa­li jako ilu­stra­to­rzy i gra­fi­cy. Zwie­rze­nia na­ocz­ne­go świad­ka obej­mu­ją nie tyl­ko aneg­do­ty z ży­cia to­wa­rzy­skie­go i ku­li­sy warsz­ta­tu pra­cy, ale też re­flek­sje na te­mat ryn­ku wy­daw­ni­cze­go cza­sów PRL-u. Wie­lu spo­śród bo­ha­te­rów tych su­biek­tyw­nych i emo­cjo­nal­nych wspo­mnień to zna­ni ar­ty­ści, inni zo­sta­li nie­słusz­nie za­po­mnia­ni i war­to przy­po­mnieć ich do­ko­na­nia. Przy oka­zji, śle­dząc losy swo­ich ko­le­ża­nek i ko­le­gów, Wil­koń snu­je roz­wa­ża­nia, jaka jest dro­ga do suk­ce­su i dla­cze­go nie­któ­rzy uta­len­to­wa­ni twór­cy go nie osią­ga­ją. Spo­śród in­nych ksią­żek tego typu Al­fa­bet Wil­ko­nia wy­róż­nia się opra­co­wa­niem gra­ficz­nym. Zo­stał zi­lu­stro­wa­ny pra­ca­mi bo­ha­te­rów wspo­mnień, przy czym są to czę­sto re­pro­duk­cje pro­jek­tów, a nie­kie­dy re­ali­za­cje jesz­cze nie­pu­bli­ko­wa­ne; do książ­ki włą­czo­no rów­nież kil­ka uni­ka­to­wych fotografii.